środa, 9 sierpnia 2017

Kraków remontują, to w mojej kuchni zmiany. Ale jak to...?

Jak remont centrum Krakowa może wpłynąć na dania powstające w mojej kuchni.

Kasia musi teraz dymać kilometry, bo busy nie lądują już przy galerii, dlatego wraca późno do domu. No i co ja mam Jej podać? Schabowego z kapustą? Jak biedna po 18 do domu dociera?
 

No trzeba coś w miarę lekkiego ale wystarczająco sycącego stworzyć.   
A ogród zaprasza kolorami do czerpania z jego bogactw.
 

To czerpię...  ;)


Pomidory super mega hiper BIO, prosto z krzewu, takież same ogórki i groszek. Sałata lodowa w sosie słodko-kwaśno-ostrym,  biała cebula, kiełbaski i bagietka- ze sklepu.
Teraz częściej tak będziemy jadać, bo warzywnik wypluwa masę pyszności  jednocześnie. A ślinka cieknie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz