Od jakiegoś czasu ukorzeniam sztobry w ten sposób i wydaje mi się, że jest on najmniej pracochłonny.
Pewnie,że nie ma takiej kontroli jak przy użyciu ukorzeniarki, ale w zasadzie można włożyć do ziemi i zapomnieć o roślinach do jesieni co w moim przypadku jest atutem nie do przecenienia.Procent przyjęć około 80, bez pamiętania, dodatkowej energii, podlewania...
Polecam więc z czystym sumieniem.
https://youtu.be/Rw9DE91i4p0
Link do Patronite:
https://patronite.pl/RobertDPZ
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą winorosl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą winorosl. Pokaż wszystkie posty
piątek, 8 kwietnia 2016
niedziela, 27 marca 2016
Winnica #5. Wiosennego cięcia czas. Dom Pachnący Żywicą
Bo ciąć winorośl należy ! To tnę . Łoza popłacze,popłacze i przestanie, a jakość owoców nieporównywalna z zapuszczonym krzewem.Niestety z roku na rok cięcia co raz wiecej,bo powierzchnia winnicy się zwiększa, a rąk do pracy jakoś nie przybywa. Za to do zjadania dojrzałych owoców chętnych co niemiara. Nawet Negra,albo kaczki podkradają grona z krzewu, kiedy winogrodnik nie patrzy...
#Winnica #Cięcie #DomPachnacyZywica
#Winnica #Cięcie #DomPachnacyZywica
sobota, 26 marca 2016
Winnica #4 .Chemia na winnicy-Siarka. Dom Pachnący Żywicą
Pierwszy wiosenny "myjący" oprysk Siarkolem, żeby uprzykrzyć patogenom życie.
Każdy właściciel winnego krzewu chciałby bio, eko, bez żadnej chemii. I nawet udaje się,przez trzy pierwsze lata. Dziwimy się, jak to ,opryski takie drogie i szkodliwe, a właściciele wielkopowierzchniowych winnic tyle tego leją po roślinach. Niestety to właśnie jest czas, kiedy odpowiedź na to pytanie jawi się jasno tuż przed naszym nosem w postaci białego nalotu na liściach, gronach, kwiatach. Jasne że są odmiany bardziej lub mniej podatne na atak patogenów lecz przeważnie te bardziej wrażliwe są smaczniejsze, aromatyczniejsze, dające lepszej jakości wino.
Ja także staram się chemii używać jak najmniej i w ilościach minimalnych zalecanych przez praktyków. Wybór staje się oczywisty albo masz owoce dobrej jakości ,albo płaczesz, że znowu mączniak albo szara pleśń pozbawiły cię plonu. Pocieszający jest fakt, że i tak owoce i wino z takich krzewów będą zawierały w sobie mniej twardej chemii, niż z "fabryk" produkujących wino i owoce na skalę przemysłową.
Alternatywą jest dobór odmian mieszańcowych czy wręcz "altanowych" ,tylko czy napewno chcesz pić z nich wino ?
#Winnica #Chemia #Oprysk #DomPachnacyZywica
Każdy właściciel winnego krzewu chciałby bio, eko, bez żadnej chemii. I nawet udaje się,przez trzy pierwsze lata. Dziwimy się, jak to ,opryski takie drogie i szkodliwe, a właściciele wielkopowierzchniowych winnic tyle tego leją po roślinach. Niestety to właśnie jest czas, kiedy odpowiedź na to pytanie jawi się jasno tuż przed naszym nosem w postaci białego nalotu na liściach, gronach, kwiatach. Jasne że są odmiany bardziej lub mniej podatne na atak patogenów lecz przeważnie te bardziej wrażliwe są smaczniejsze, aromatyczniejsze, dające lepszej jakości wino.
Ja także staram się chemii używać jak najmniej i w ilościach minimalnych zalecanych przez praktyków. Wybór staje się oczywisty albo masz owoce dobrej jakości ,albo płaczesz, że znowu mączniak albo szara pleśń pozbawiły cię plonu. Pocieszający jest fakt, że i tak owoce i wino z takich krzewów będą zawierały w sobie mniej twardej chemii, niż z "fabryk" produkujących wino i owoce na skalę przemysłową.
Alternatywą jest dobór odmian mieszańcowych czy wręcz "altanowych" ,tylko czy napewno chcesz pić z nich wino ?
#Winnica #Chemia #Oprysk #DomPachnacyZywica
Subskrybuj:
Posty (Atom)