To Ty usiądź wygodnie z kubkiem kawy przed ekranem, a z psem do lasu na niedzielny zimowy spacer pójdę dzisiaj ja..., o...
Taki Vlog.
https://youtu.be/VgljxXLu55U
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blog. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 grudnia 2017
wtorek, 3 października 2017
Nadmorski Vlog | Blog Forum Gdańsk 2017 | Dzień Drugi i Trzeci
Szybciutko Gdańsk i drugi dzień spędzony w Europejskim Centrum Solidarności, podczas Blog Forum Gdańsk 2017.
Kilka ciekawych wykładów, kilka zamienionych zdań z ciekawymi ludźmi, kilka przemierzonych kilometrów.
Wypad do Gdyni, trochę zdegustowanego piwa w browarach restauracyjnych PG4 i Browar Port Gdynia, wypita na plaży piwna legenda północnej polski, piwo studentów i beergeeków pod koniec miesiąca, czyli Czarny Specjal i do domu...
Nocleg w Moon Hostel i Hampton by Hilton Gdańsk Airport
Trochę typowo polskiego marudzenia, trochę dziecięcej radości z pobytu nad morzem - dla nas, mieszkańców południowej części naszego pięknego kraju, to rzecz dosyć rzadka.
#BFGdansk
https://youtu.be/CiX0G-h03NI - link do filmu
http://www.dompachnacyzywica.pl/2017/09/blog-forum-gdansk-2017-vlog-dzien.html dzień pierwszy
Jest już możliwość wsparcia kanału, więc zapraszam na:
https://patronite.pl/RobertDPZ
Kilka ciekawych wykładów, kilka zamienionych zdań z ciekawymi ludźmi, kilka przemierzonych kilometrów.
Wypad do Gdyni, trochę zdegustowanego piwa w browarach restauracyjnych PG4 i Browar Port Gdynia, wypita na plaży piwna legenda północnej polski, piwo studentów i beergeeków pod koniec miesiąca, czyli Czarny Specjal i do domu...
Nocleg w Moon Hostel i Hampton by Hilton Gdańsk Airport
Trochę typowo polskiego marudzenia, trochę dziecięcej radości z pobytu nad morzem - dla nas, mieszkańców południowej części naszego pięknego kraju, to rzecz dosyć rzadka.
#BFGdansk
https://youtu.be/CiX0G-h03NI - link do filmu
http://www.dompachnacyzywica.pl/2017/09/blog-forum-gdansk-2017-vlog-dzien.html dzień pierwszy
Jest już możliwość wsparcia kanału, więc zapraszam na:
https://patronite.pl/RobertDPZ
czwartek, 6 lipca 2017
Wolne? Jak ślimaka, mechanika życie.
Gdyby komuś przyszło na myśl, że w czasie gdy jedni goście wyjechali a kolejni jeszcze do nas nie dotarli i mam jeden dzień "WOLNEGO" spieszę z informacją, że owszem, mam wolne od kuchni i pichcenia i nawet nie chce mi się gotować dla domowników zbyt wiele.
Zaoszczędzoną chwilę czasu przeznaczam na rozwijanie zainteresowań mechanicznych :)
Nasz Nissan domagał się wymiany krzyżaków wału już od jakiegoś czasu i owszem- wymieniłem, ale tylko tył , bo czasu zabrakło, deszcz padał, a fura była niezbędnie potrzebna. Zachciało się auta z napędem na cztery buty, to i trzeba więcej czasu poświęcić na naprawy i konserwacje.
Dziś nadszedł ten dzień! Drugi wał został wyjęty i zregenerowany własnoręcznie przez Pana Robusia! Kiedyś takie rzeczy robiłem z przyjemnością, pamiętając co się dzieje, kiedy auto znajdzie się u zaprzyjaźnionego Pana Władzia-mechanika, który oczywiście, jak najbardziej, z pewnością...
- Będzie Pan zadowolonyyy...
i mijają dni, potem tygodnie...miesiące, telefony, bieganie, nerwy...
Fury jak nie było, tak nie ma, bo ciągle stoi gdzieś nieopodal warsztatu, bo Pan Władzio ma pilniejszą robotę!
Przeżywałem takie akcje kilkukrotnie. Dwa razy Omega wylądowała u dobrego znajomego mechanika i łącznie spędziła na warsztacie pond rok!
Nasze pierwsze auto, nówka sztuka Polonez Caro, także spędził ponad trzy miechy na "warstacie".
Motocykl... ehhh, nie che mi się pisać i wymieniać.
Reasumując, stwierdziłem, że prościej i pewniej będzie własnoręcznie przy furmankach grzebać. Robota fajna, przyjemna, bardzo męska, ogólnie...haraszo..
Zadowolony byłem ze swojego postanowienia i swojej obsługi. Zawsze na czas, bez nerwów :)
Aż dziś leżę pod autem, nawet bez podnośnika, bo auto wysoko zawieszone, kręcę kluczem numer czternaście i taka myśl mnie naszła, że mi się już nie chce...
No nie chce mi się dłubać, bo to brudna, ciężka, niewdzięczna robota jest. "Stać mnie Platonka wypić" i nie muszę się taką robotą zajmować.
Kwinto mawiał że z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój.
Parafrazując słowa tego Wielkiego Kasiarza, mimo że chłopina postacią fikcyjną jest...
No nie che mi się już tego robić. Odczuwam właśnie zwiększone zapotrzebowanie na święty spokój.
Tylko może wynika to z faktu, że już zapomniałem jak to było użerać się, dzwonić, prosić...
Na pewno chwilowo mam spokój przy aucie. Może do następnego razu mi przejdzie.
Zmęczony, zadwolony, nieco rozkojarzony.. Robert.
Pozdrawiam.
Zaoszczędzoną chwilę czasu przeznaczam na rozwijanie zainteresowań mechanicznych :)
Nasz Nissan domagał się wymiany krzyżaków wału już od jakiegoś czasu i owszem- wymieniłem, ale tylko tył , bo czasu zabrakło, deszcz padał, a fura była niezbędnie potrzebna. Zachciało się auta z napędem na cztery buty, to i trzeba więcej czasu poświęcić na naprawy i konserwacje.
Dziś nadszedł ten dzień! Drugi wał został wyjęty i zregenerowany własnoręcznie przez Pana Robusia! Kiedyś takie rzeczy robiłem z przyjemnością, pamiętając co się dzieje, kiedy auto znajdzie się u zaprzyjaźnionego Pana Władzia-mechanika, który oczywiście, jak najbardziej, z pewnością...
- Będzie Pan zadowolonyyy...
i mijają dni, potem tygodnie...miesiące, telefony, bieganie, nerwy...
Fury jak nie było, tak nie ma, bo ciągle stoi gdzieś nieopodal warsztatu, bo Pan Władzio ma pilniejszą robotę!
Przeżywałem takie akcje kilkukrotnie. Dwa razy Omega wylądowała u dobrego znajomego mechanika i łącznie spędziła na warsztacie pond rok!
Nasze pierwsze auto, nówka sztuka Polonez Caro, także spędził ponad trzy miechy na "warstacie".
Motocykl... ehhh, nie che mi się pisać i wymieniać.
Reasumując, stwierdziłem, że prościej i pewniej będzie własnoręcznie przy furmankach grzebać. Robota fajna, przyjemna, bardzo męska, ogólnie...haraszo..
Zadowolony byłem ze swojego postanowienia i swojej obsługi. Zawsze na czas, bez nerwów :)
Aż dziś leżę pod autem, nawet bez podnośnika, bo auto wysoko zawieszone, kręcę kluczem numer czternaście i taka myśl mnie naszła, że mi się już nie chce...
No nie chce mi się dłubać, bo to brudna, ciężka, niewdzięczna robota jest. "Stać mnie Platonka wypić" i nie muszę się taką robotą zajmować.
Kwinto mawiał że z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój.
Parafrazując słowa tego Wielkiego Kasiarza, mimo że chłopina postacią fikcyjną jest...
No nie che mi się już tego robić. Odczuwam właśnie zwiększone zapotrzebowanie na święty spokój.
Tylko może wynika to z faktu, że już zapomniałem jak to było użerać się, dzwonić, prosić...
Na pewno chwilowo mam spokój przy aucie. Może do następnego razu mi przejdzie.
Zmęczony, zadwolony, nieco rozkojarzony.. Robert.
Pozdrawiam.
środa, 28 czerwca 2017
Blog Forum Gdańsk. Jedziemy?
Nie wiem czy już pisałem o tym na blogu, ale na pewno na fejsie jest wzmianka o tym, że wybieramy się z Katarzyną do Gdańska na Blog Forum.
Jednakże, jako że wymagana jest rejestracja a organizatorzy zastrzegają sobie prawo do zaproszenia tylko wybranych twórców, czekamy z rezerwacją SZYBKIEGO POŁĄCZENIA i noclegu, do momentu otrzymania informacji o akceptacji naszego zgłoszenia.
No to czekam...
Pozdro.
Jednakże, jako że wymagana jest rejestracja a organizatorzy zastrzegają sobie prawo do zaproszenia tylko wybranych twórców, czekamy z rezerwacją SZYBKIEGO POŁĄCZENIA i noclegu, do momentu otrzymania informacji o akceptacji naszego zgłoszenia.
No to czekam...
Pozdro.
niedziela, 14 maja 2017
Smok Blog #7 | VLOG #25 | Dom Pachnący Żywicą
Smok Blog #7: Co dwie głowy, to nie jedna
VLOG #25
Kraków 13.05.2017
Nie jest to relacja z imprezy, a jedynie luźne przemyślenia tuż po niej.
Prelegenci:
Pani Korektor · Ula Łupińska
The Boobskie
Tasteaway
TrzyMinutyDlaPromocji:
Lifebranding
Hartwork
Hania Kępa-Szul
Organizator:
Smok Blog - Krakowska Blogosfera
Miejscówka:
BiznesLab
https://youtu.be/UA8QeQmsYTY
#SmokBlog #BoobSKIE #TasteAway #PaniKOREKTOR #Przemyślenia #Vlog #Blog #Pieniądze #DomPachnacyZywica
VLOG #25
Kraków 13.05.2017
Nie jest to relacja z imprezy, a jedynie luźne przemyślenia tuż po niej.
Prelegenci:
Pani Korektor · Ula Łupińska
The Boobskie
Tasteaway
TrzyMinutyDlaPromocji:
Lifebranding
Hartwork
Hania Kępa-Szul
Organizator:
Smok Blog - Krakowska Blogosfera
Miejscówka:
BiznesLab
https://youtu.be/UA8QeQmsYTY
#SmokBlog #BoobSKIE #TasteAway #PaniKOREKTOR #Przemyślenia #Vlog #Blog #Pieniądze #DomPachnacyZywica
piątek, 23 grudnia 2016
Groch z Kapustą czyli Świąteczny VLOG #18
Święta niebawem, więc życzenia składam.
Spędźcie je spokojnie, zdrowo, w rodzinnym gronie. Nie zapomnijcie zapomnieć najbliższym tego o czym już dawno pamiętać nie powinniście :)
Wszystkiego Dobrego życzy Robert z Dom Pachnący Żywicą wraz z rodziną.
No i widzimy się po świętach w takim samym bądź powiększonym składzie- obiecujecie?
Spędźcie je spokojnie, zdrowo, w rodzinnym gronie. Nie zapomnijcie zapomnieć najbliższym tego o czym już dawno pamiętać nie powinniście :)
Wszystkiego Dobrego życzy Robert z Dom Pachnący Żywicą wraz z rodziną.
No i widzimy się po świętach w takim samym bądź powiększonym składzie- obiecujecie?
piątek, 21 października 2016
Papryka Konserwowa, Marynowana, najlepszy przepis.
Ja w taki oto sposób konserwuję słodką paprykę żeby mogła gościć na naszym stole przez cały rok.
Jest słodziutka, mięsista, lekko ostra, dla skontrowania słodyczy kwaskowata i przyprawowa.
W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dodać do niej na przykład
czosnek, albo zwariować i dołożyć skórkę pomarańczową, gwiazdkę anyżu albo kardamonu.
Może się zdarzyć, że takie smaki także będą odpowiadać domownikom, a na pewno będą ciekawym urozmaiceniem "zwykłej" marynowanej papryki.
Do dostania w sklepach? Nie bardzo raczej ;)
Przepis:
- 5kg papryki
Zalewa składa się z
- 3,5l wody
- 1,5 szklanki octu spirytusowego 10%
- 2 szklanki cukru
- 2 łyżki soli
- 25 kulek ziela angielskiego
- 20 kulek pieprzu (czasem dodaję odpowiednio mniej mielonego)
- 12 liści laurowych (suchych)
- 4 łyżeczki gorczycy
Zalewę zagotowuję i gorącą zalewam CIASNO upakowana w słoikach paprykę.
Potem tylko odrobina oleju rzepakowego na wierzch i pasteryzacja.
Pasteryzuję w około 72 stopniach przez 10 minut, odwracam słoik do góry dnem i czekam na wystudzenie.
Zapraszam na film obrazujący przebieg tego "skomplikowanego" procesu. Link poniżej.
#Papryka #Kuchnia #Kulinaria #DomPachnacyZywica
https://youtu.be/RYHDRNiR9Z8
Jest słodziutka, mięsista, lekko ostra, dla skontrowania słodyczy kwaskowata i przyprawowa.
W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby dodać do niej na przykład
czosnek, albo zwariować i dołożyć skórkę pomarańczową, gwiazdkę anyżu albo kardamonu.
Może się zdarzyć, że takie smaki także będą odpowiadać domownikom, a na pewno będą ciekawym urozmaiceniem "zwykłej" marynowanej papryki.
Do dostania w sklepach? Nie bardzo raczej ;)
Przepis:
- 5kg papryki
Zalewa składa się z
- 3,5l wody
- 1,5 szklanki octu spirytusowego 10%
- 2 szklanki cukru
- 2 łyżki soli
- 25 kulek ziela angielskiego
- 20 kulek pieprzu (czasem dodaję odpowiednio mniej mielonego)
- 12 liści laurowych (suchych)
- 4 łyżeczki gorczycy
Zalewę zagotowuję i gorącą zalewam CIASNO upakowana w słoikach paprykę.
Potem tylko odrobina oleju rzepakowego na wierzch i pasteryzacja.
Pasteryzuję w około 72 stopniach przez 10 minut, odwracam słoik do góry dnem i czekam na wystudzenie.
Zapraszam na film obrazujący przebieg tego "skomplikowanego" procesu. Link poniżej.
#Papryka #Kuchnia #Kulinaria #DomPachnacyZywica
https://youtu.be/RYHDRNiR9Z8
Subskrybuj:
Posty (Atom)


