Nie żebym narzekał, ale ta pogoda z lekka przegina!
Czereśnie mi gniją na drzewie, agrest pleśnieje...
https://youtu.be/QtycGuBllIU
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
środa, 29 maja 2019
wtorek, 29 maja 2018
Na WINNICY porządki Panie i Panowie | WINNICA #29
Wiosenne prace które każdego z nas - posiadacza kilku krzewów winorośli - nie ominą, no choćbyśmy się starali nie wiem jak, to nie da się...
Słów kilka... o różnych rzeczach. W tym o podwiązywaniu, drucie na winnicy, odstraszaniu saren, inwazji pszczół, betonowych słupach, czyszczeniu pni z niechcianych odrostów i przylatującym do nas dudku, który upodobał sobie nasz trawniczek.
https://youtu.be/HtItCRBa9tE
Słów kilka... o różnych rzeczach. W tym o podwiązywaniu, drucie na winnicy, odstraszaniu saren, inwazji pszczół, betonowych słupach, czyszczeniu pni z niechcianych odrostów i przylatującym do nas dudku, który upodobał sobie nasz trawniczek.
https://youtu.be/HtItCRBa9tE
środa, 20 kwietnia 2016
To są kwiatki dla Agatki....
To są kwiatki dla Agatki, bo Agatka lubi kwiatki, ... a tak naprawdę to nie :p .
Tak naprawdę to są kwiaty jabłoni i śliwy "tymi rencami" sadzonymi.
I choć kwitły już w ubiegłym roku i owoców kilka zebraliśmy /śliwek miskę,jabłek sztuk trzy/ ,to ciągle cieszy taki widok, bo co roku będzie więcej i więcej....no chyba, że przymrozki jakieś sie pojawią nie zaproszone w okolicy.
Cieszę się Panu powiem, zadowolony jestem...
Tak naprawdę to są kwiaty jabłoni i śliwy "tymi rencami" sadzonymi.
I choć kwitły już w ubiegłym roku i owoców kilka zebraliśmy /śliwek miskę,jabłek sztuk trzy/ ,to ciągle cieszy taki widok, bo co roku będzie więcej i więcej....no chyba, że przymrozki jakieś sie pojawią nie zaproszone w okolicy.
Cieszę się Panu powiem, zadowolony jestem...
piątek, 8 kwietnia 2016
Winnica #6. Ukorzenianie sztobrów. Dom Pachnący Żywicą
Od jakiegoś czasu ukorzeniam sztobry w ten sposób i wydaje mi się, że jest on najmniej pracochłonny.
Pewnie,że nie ma takiej kontroli jak przy użyciu ukorzeniarki, ale w zasadzie można włożyć do ziemi i zapomnieć o roślinach do jesieni co w moim przypadku jest atutem nie do przecenienia.Procent przyjęć około 80, bez pamiętania, dodatkowej energii, podlewania...
Polecam więc z czystym sumieniem.
https://youtu.be/Rw9DE91i4p0
Link do Patronite:
https://patronite.pl/RobertDPZ
Pewnie,że nie ma takiej kontroli jak przy użyciu ukorzeniarki, ale w zasadzie można włożyć do ziemi i zapomnieć o roślinach do jesieni co w moim przypadku jest atutem nie do przecenienia.Procent przyjęć około 80, bez pamiętania, dodatkowej energii, podlewania...
Polecam więc z czystym sumieniem.
https://youtu.be/Rw9DE91i4p0
Link do Patronite:
https://patronite.pl/RobertDPZ
środa, 6 kwietnia 2016
Pierwsze wiosenne.....ehhhh...koszenie trawnika
Jak mawiał pewien CzyNaPewnoWielkiPolak - "plusy ujemne" pięknej wiosennej pogody są takie, że muchy latają, coś tam w stopę ugryźć może jak się boso po trawie biega /ja bardzo lubię/ i.... no właśnie TRAWA!
Uwaga! Zaczęło się! Przez tych kilka zimniejszych miesięcy kiedy biegam zakutany w polar i skarpetki po domu, zapominam a takiej prozaicznej ale jakże uciążliwej czynności jaką jest KOSZENIE TRAWNIKA.Brrrrrr..Nie lubię, nie lubię...Zawsze mogę tę czynność zlecić synowi - wiadomo 15 na karku to już może kosiarkę obsługiwać, skoro tata zakupił elektryczną, najlżejszą jaka była....ale jeśli jesteś posiadaczem syna w podobnym wieku w zestawie z taką kosiarką, to zdajesz sobie sprawę jak ciężko jest zmusić taką parę do poprawnego działania. Trzeba poświęcić tej czynności dużo więcej czasu niż zabierze samo koszenie. Dzisiaj po południu miało padać, trawa już bardziej niż podrośnięta - kosiarki trzeba było przysposobić do działania własnoręcznie. I tak to przyspasabianie zakończyło się całodziennym bieganiem za kosiarką :)
A u Was też już pierwsze koty....sianokosy za płoty ?
Uwaga! Zaczęło się! Przez tych kilka zimniejszych miesięcy kiedy biegam zakutany w polar i skarpetki po domu, zapominam a takiej prozaicznej ale jakże uciążliwej czynności jaką jest KOSZENIE TRAWNIKA.Brrrrrr..Nie lubię, nie lubię...Zawsze mogę tę czynność zlecić synowi - wiadomo 15 na karku to już może kosiarkę obsługiwać, skoro tata zakupił elektryczną, najlżejszą jaka była....ale jeśli jesteś posiadaczem syna w podobnym wieku w zestawie z taką kosiarką, to zdajesz sobie sprawę jak ciężko jest zmusić taką parę do poprawnego działania. Trzeba poświęcić tej czynności dużo więcej czasu niż zabierze samo koszenie. Dzisiaj po południu miało padać, trawa już bardziej niż podrośnięta - kosiarki trzeba było przysposobić do działania własnoręcznie. I tak to przyspasabianie zakończyło się całodziennym bieganiem za kosiarką :)
A u Was też już pierwsze koty....sianokosy za płoty ?
sobota, 2 kwietnia 2016
VLOG #1. Gospodarskim okiem. Dom Pachnący Żywicą
Uwaga Uwaga.Kręcę vloga..widać mnie na kamerze..nie, nie, mnie nie kameruj... ;) Bo jedni chcą w filmie wystąpić, a inni już nie koniecznie i jak tu każdemu dogodzić?Ja tylko spacerek dookoła domu zrobiłem. Przyzwyczajam się do gadania do kijka i wbrew pozorom nie jest to taka prosta sprawa.Nowy fach nabędę, operator kijaszka :p
https://youtu.be/pwwe7kChgss
#Vlog #Wiosna #DomPachnacyZywica
https://youtu.be/pwwe7kChgss
#Vlog #Wiosna #DomPachnacyZywica
czwartek, 31 marca 2016
Ogród #7 Ogórki w nietypowych doniczkach.Dom Pachnący Żywicą
Ogórki i kilka innych roślin trzeba siać na rozsady pojedynczo, ze względu na ich kruchy system korzeniowy.Ja w ten sposób posieję sobie arbuzy,które w ubiegłym roku nie zdążyły dojrzeć, ale okazało się, że bez problemu owocują posiane odpowiednio wcześniej.Taka sama sytuacja była z melonem.W tym roku dam im szansę robiąc wcześniej rozsady i wysadzając na folię po Zimnej Zośce. Skąd darmowe doniczki?
https://youtu.be/DgfFHYglXr4
#Ogorek #Rozsada #DomPachnacyZywica
https://youtu.be/DgfFHYglXr4
#Ogorek #Rozsada #DomPachnacyZywica
sobota, 26 marca 2016
Winnica #4 .Chemia na winnicy-Siarka. Dom Pachnący Żywicą
Pierwszy wiosenny "myjący" oprysk Siarkolem, żeby uprzykrzyć patogenom życie.
Każdy właściciel winnego krzewu chciałby bio, eko, bez żadnej chemii. I nawet udaje się,przez trzy pierwsze lata. Dziwimy się, jak to ,opryski takie drogie i szkodliwe, a właściciele wielkopowierzchniowych winnic tyle tego leją po roślinach. Niestety to właśnie jest czas, kiedy odpowiedź na to pytanie jawi się jasno tuż przed naszym nosem w postaci białego nalotu na liściach, gronach, kwiatach. Jasne że są odmiany bardziej lub mniej podatne na atak patogenów lecz przeważnie te bardziej wrażliwe są smaczniejsze, aromatyczniejsze, dające lepszej jakości wino.
Ja także staram się chemii używać jak najmniej i w ilościach minimalnych zalecanych przez praktyków. Wybór staje się oczywisty albo masz owoce dobrej jakości ,albo płaczesz, że znowu mączniak albo szara pleśń pozbawiły cię plonu. Pocieszający jest fakt, że i tak owoce i wino z takich krzewów będą zawierały w sobie mniej twardej chemii, niż z "fabryk" produkujących wino i owoce na skalę przemysłową.
Alternatywą jest dobór odmian mieszańcowych czy wręcz "altanowych" ,tylko czy napewno chcesz pić z nich wino ?
#Winnica #Chemia #Oprysk #DomPachnacyZywica
Każdy właściciel winnego krzewu chciałby bio, eko, bez żadnej chemii. I nawet udaje się,przez trzy pierwsze lata. Dziwimy się, jak to ,opryski takie drogie i szkodliwe, a właściciele wielkopowierzchniowych winnic tyle tego leją po roślinach. Niestety to właśnie jest czas, kiedy odpowiedź na to pytanie jawi się jasno tuż przed naszym nosem w postaci białego nalotu na liściach, gronach, kwiatach. Jasne że są odmiany bardziej lub mniej podatne na atak patogenów lecz przeważnie te bardziej wrażliwe są smaczniejsze, aromatyczniejsze, dające lepszej jakości wino.
Ja także staram się chemii używać jak najmniej i w ilościach minimalnych zalecanych przez praktyków. Wybór staje się oczywisty albo masz owoce dobrej jakości ,albo płaczesz, że znowu mączniak albo szara pleśń pozbawiły cię plonu. Pocieszający jest fakt, że i tak owoce i wino z takich krzewów będą zawierały w sobie mniej twardej chemii, niż z "fabryk" produkujących wino i owoce na skalę przemysłową.
Alternatywą jest dobór odmian mieszańcowych czy wręcz "altanowych" ,tylko czy napewno chcesz pić z nich wino ?
#Winnica #Chemia #Oprysk #DomPachnacyZywica
czwartek, 24 marca 2016
Czy warto mieć HUSKY na wiosnę?
Ciekawie postawione pytanie, nieprawdaż? Posiadanie psa marki "HUSKY" na pokładzie wiąże się z szeregiem niedogodności związanych nie tylko z "posiadaniem" pana/pani psa w ogóle,ale także z tymi powiązanymi szczególnie z tą rasą.
Psy to krnąbrne, nieusłuchane, przebiegłe, wyrachowane, leniwe, wybredne, ... i tak dalej..
Każdy szanujący się "właściciel" psa, wzuwa buty wola psiaka -" idziemy Pikuś na spacerek?" zapina smycz i dostojnie sobie z psem spaceruje,kontemplując piękno budzącej się do życia przyrody.
A od czasu do czasu kupę psią pakuje do wora.Z haszczakiem jest inaczej, bo ten pies nie koniecznie ma ochotę iść na spacer właśnie wtedy,kiedy Ty chcesz wyjść z domu. On po prostu ma chęć właśnie w tym czasie poleżeć na środku kuchni, albo połasić się do innych domowników o jakiś smakowity kąsek i zwyczajnie Ciebie zlewa.Jeśli już zgracie się i oboje wyjdziecie na zewnątrz, to nie da się tak hop siup zapiąć smyczy, bo zaraz są schody a to pies pociągowy w sumie i ...możesz przypadkowo zamiast używania stóp do pokonania tych kilku stopni zostać zmuszonym do ślizgu szczękowo-brzusznego przy różnicy poziomów półtora metra. Trzeba więc sposobem dziada, bo wychować toto trudno /bo krnąbrne przypominam/.
I tak dalej...Hmmm chcesz mieć nadal haszczaka?
Ale, ale o wiośnie miało być przecież. No to będzie. W tym jakże pięknym okresie,psy te lubią sobie zrobić...głodówkę i leży taka menda koło Twoich nóg żreć nic nie chce a w brzuchu buuuurczyyyy, że hej.
Każdy rozsądny psoposiadacz niewątpliwie zasmucony będzie się martwił o zdrówko swojego pupila i zastanawiał, czytał, szukał po internetach,dzwonił po weterynarzach...
Ale szczytem szczytów jest....tadaaammm:
Nie to nie jest babie lato, bo wiosna.Nie jest to także rodzaj śniegu, grzyb, roślinność występująca tylko na tej szerokości geograficznej, wełna mineralna, śmieci z pobliskiej budowy,...Jest to haszczany podszerstek, który pies traci DWA RAZY DO ROKU!
Ta ilość na fotce,to tylko efekt jednego czesanka, a będzie takich koło pięciu albo sześciu.Psu się nie che siedzieć, wszędzie latają kudły, wiater duje...
Nadal chcesz mieć haszczaka?
Kochamy naszą sunię ;)
Psy to krnąbrne, nieusłuchane, przebiegłe, wyrachowane, leniwe, wybredne, ... i tak dalej..
Każdy szanujący się "właściciel" psa, wzuwa buty wola psiaka -" idziemy Pikuś na spacerek?" zapina smycz i dostojnie sobie z psem spaceruje,kontemplując piękno budzącej się do życia przyrody.
A od czasu do czasu kupę psią pakuje do wora.Z haszczakiem jest inaczej, bo ten pies nie koniecznie ma ochotę iść na spacer właśnie wtedy,kiedy Ty chcesz wyjść z domu. On po prostu ma chęć właśnie w tym czasie poleżeć na środku kuchni, albo połasić się do innych domowników o jakiś smakowity kąsek i zwyczajnie Ciebie zlewa.Jeśli już zgracie się i oboje wyjdziecie na zewnątrz, to nie da się tak hop siup zapiąć smyczy, bo zaraz są schody a to pies pociągowy w sumie i ...możesz przypadkowo zamiast używania stóp do pokonania tych kilku stopni zostać zmuszonym do ślizgu szczękowo-brzusznego przy różnicy poziomów półtora metra. Trzeba więc sposobem dziada, bo wychować toto trudno /bo krnąbrne przypominam/.
I tak dalej...Hmmm chcesz mieć nadal haszczaka?
Ale, ale o wiośnie miało być przecież. No to będzie. W tym jakże pięknym okresie,psy te lubią sobie zrobić...głodówkę i leży taka menda koło Twoich nóg żreć nic nie chce a w brzuchu buuuurczyyyy, że hej.
Każdy rozsądny psoposiadacz niewątpliwie zasmucony będzie się martwił o zdrówko swojego pupila i zastanawiał, czytał, szukał po internetach,dzwonił po weterynarzach...
Ale szczytem szczytów jest....tadaaammm:
Nie to nie jest babie lato, bo wiosna.Nie jest to także rodzaj śniegu, grzyb, roślinność występująca tylko na tej szerokości geograficznej, wełna mineralna, śmieci z pobliskiej budowy,...Jest to haszczany podszerstek, który pies traci DWA RAZY DO ROKU!
Ta ilość na fotce,to tylko efekt jednego czesanka, a będzie takich koło pięciu albo sześciu.Psu się nie che siedzieć, wszędzie latają kudły, wiater duje...
Nadal chcesz mieć haszczaka?
Kochamy naszą sunię ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





