czwartek, 28 września 2017

Blog Forum Gdańsk 2017 | VLOG | Dzień Pierwszy

Dobra, w związku z tym że udało Nam się uczestniczyć w największej polskiej imprezie blogerskiej Blog Forum Gdańsk​, jesteście zmuszeni najpierw do obejrzenia, następnie do lajkowania i ewentualnie subskrybowania naszego kanału na #YouTube , ale z tego ostatniego faktu rozliczał nie będę, bo mi Jutub nie udostępnia całego info o subach.
Tyle w kwestii żarciku...A teraz...

Dlaczego największej i najważniejszej?
Bo na See Bloggers​ nie zostaliśmy zaproszeni, więc za karę nie będą mieć naszej relacji z tej imprezy, a ja nie mam porównania :)

W Gdańsku było cudnie. I nie piszę tego dlatego, żeby się w lisi sposób przypodobać organizatorom, ale z punktu widzenia zainteresowanego tematem uczestnika.
Ciekawe wykłady, masa ludzi których Wy już znacie, albo będziecie znać w niedługim czasie, jeśli nie przez czytanie Ich tekstów, oglądanie na Jutubach czy w telewizjach, to także dzięki Waszym dzieciakom, które nie zważając na uciekający czas i zmieniającą się przestrzeń, przesiadują gdzieś z komórką czy tabletem/laptopem i marnotrawią cenne sekundy swojego życia na korzystanie z internetowych rozrywek a potem z przejęciem opowiadają rodzicom i żądają zainteresowania.

Dobra kawa Coffeedesk​, smaczne żarcie (przepraszam nie zapisałem kto producentem jegoż), świeże piwo którym raczył nas Browar Brodacz​ jako dopełnienie całości i wsparcie także potrzeb naszych wątłych ciałek muszą zostać pochwalone.

Będą dwie części, bo mimo ostrego cięcia, nie udało mi się wszystkiego zmieścić. Zresztą ten tekst także już jest chyba za długi, aby bez strat utrzymać Waszą uwagę.

Mam nadzieję, że MC Silk​ nie będzie mnie targał po sądach za wykorzystanie kawałka swojego kawałka? Przysięgam,klaskałem...

Także w kwestii lepszej propagacji tekstu i filmu, kilka tagów i przywołań na koniec.
W końcu jako członkowi Blogerskiej Braci powinno mi najbardziej zależeć na zasięgu.
N'est-ce pas?

Co widziało oko Robusia?
Małe Piwko Blog​, Piwolucja.pl​, Browar Kopyra​, Radek Kotarski​, Red Lipstick Monster​, Dom Pachnący Żywicą Winnica / Browar / Agroturystyka​, Dobre Polskie Piwo​, LOT Polish Airlines​, Krakow Airport​, Port Lotniczy Gdańsk im. Lecha Wałęsy​, Europejskie Centrum Solidarności I European Solidarity Centre​, Stocznia Gdańska​

http://www.dompachnacyzywica.pl/2017/10/nadmorski-vlog-blog-forum-gdansk-2017.html -dzień drugi i trzeci


https://youtu.be/h4DZPxbL4mg   - linka do filmu

niedziela, 17 września 2017

Winnica #17 WINOBRANIE 2017

Nie ma na co czekać.
Za dużo szkodników w około, a i pogoda ma być nędzna w kolejnych dniach. Pomiar zawartości cukru refraktometrem nie wskazuje mega optymistycznych wartości, lecz moim skromnym zdaniem lepiej zrobić nawet dosłodzone wino, niż nie zrobić go wcale.
Ten rok może nie był dla roślin ekstremalnie zły, ale dały im popalić przymrozki na wiosnę oraz strasznie głodne zwierzaki.
Czyżby zima miała być ostra? Się zobaczy.
Zbieramy!


https://youtu.be/U8UKqzENBco

Jest już możliwość wsparcia kanału, więc zapraszam na:
https://patronite.pl/RobertDPZ

piątek, 15 września 2017

Chili con carne

To polecimy w wołowinę.
Chili con carne, a tak na prawdę mieszanka przypraw pod "tym tytułem" w roli głównej.
Łopatka wołowa duszona z cebulą i czosnkiem w świeżo zerwanych pomidorach, fasola, kukurydza.
Bataty w formie ćwiartek smażone w głębokim oleju dopełniają smaku w słodko-ostro-kuminowym sosie. 
Pieczywo słonecznikowe, prawie z samego słonecznika, do oczyszczenia kubków smakowych przed kolejnym kęsem dania.
Szybkie w przygotowaniu :)

czwartek, 14 września 2017

Hamburgerowe urodziny


Zamiast sztandarowej pizzy, tym razem wołowe burgery, trzy rodzaje sosów, upieczone bułeczki i zestaw różnych dodatków.

Tym razem bez żadnych przepisów, jedynie jako propozycja dania, które angażuje także jedzącego w "wyszynk". Przednia zabawa dla dzieciaków i dorosłych, nikt nie marudzi, że czegoś nie lubi, czegoś za mało lub za dużo.
Sosy o róznej ostrości, konsystencji, smaku.
Ja podałem tym razem czosnkowy, słodko-ostro-kwaśny, hamburgerowy. W odwodzie były jeszcze barbeq, pomidorowo-czosnkowy i standardowo majonez, musztarda, ketchup.

Przyznaję że pracy jest sporo, bo bułki hamburgerówki wymagają i czasu, i przyłożenia się do nich. Mielenie i smażenie wołowiny też trochę zajmuje. Dodatkowo przygotowanie sosów i warzyw...

Ale warto bez dwóch zdań.

Wszystko oczywiście "tymi rekami" robione.
Każdy składa burgera sam na talerzu. Tak sobie wymyśliłem. Niech się też pomęczą